Chodnik w Trablicach

Droga 744Pod wpływem komentarza czytelniczki o nicku „mieszkanka Trablic” otwieram podstronę tego bloga o roboczym tytule jak wyżej (inne pomysły mile widziane).

Przecież nie musimy biernie czekać na działania Zarządu drogi wojewódzkiej nr 744 aż znajdą się pieniądze oraz pomysł zmiany organizacji ruchu na odcinku  Trablice – ul. Sycyńska w Radomiu – chodzi o odkorkowanie skrzyżowania w Trablicach oraz zabezpieczenie niechronionych uczestników ruchu (czyli wybudowanie chodnika).

Możemy to wszystko przyśpieszyć poprzez oddolną inicjatywę obywatelską i zbudowanie grupy nacisku, wobec której Zarząd drogi i stojący nad nim politycy nie będą mogli przejść obojętnie.

Jeżeli jednak już się za to weźmiemy, to potraktujmy nasze zadanie kompleksowo, bo chodnik i rondo to tylko część tego węzła gordyjskiego, który już dawno stał się utrapieniem Trablic na połączeniu trzech kategorii dróg publicznych: gminnej (od kościoła), powiatowej (od Sołtykowa) i wojewódzkiej (od Wierzbicy).  Za stan każdej z nich odpowiadają odpowiednio: Wójt Dariusz Bulski, Dyrektor Joanna Chojnacka (podległa Staroście Waldemarowi Trelce) oraz Dyrektor Zbigniew Ostrowski (podległy Marszałkowi Adamowi Struzikowi). Na skrzyżowaniu tych trzech dróg skupia się – jak w soczewce – nieumiejętność współpracy pomiędzy trzema samorządami.

Spośród tych trzech dróg w najbardziej opłakanym stanie jest droga powiatowa, później droga gminna, a potem dopiero droga wojewódzka.

Nie bez kozery wymieniłem wyżej nazwiska Dariusza Bulskiego i Waldemara Trelki, bo to te nazwiska i te postacie ustrojone w garnitury (nie mam nic przeciwko garniturom) w trakcie kampanii wyborczej 2018 przykuwały naszą uwagę na wielkich banerach, stojących PRZY DRODZE nr 744. Przy drodze powiatowej widziałem natomiast zdjęcie radnego z Trablic Pawła Lisa, a przy drodze gminnej drugiego radnego Marcina Jakubiaka.

Panowie, my zrobiliśmy coś dla Was, daliśmy Wam funkcje i lukratywne posady, teraz Wy zróbcie coś dla nas!
(nie jest istotne, że głosowałem inaczej, bo akceptuję wyniki wyborów).

Byliście tak bardzo widoczni przy tych drogach, bądźcie widoczni tam dalej!

Możecie przyjść w garniturach, nam to nie przeszkadza, ale przyjdźcie do pracy, a nie na paradę. Przyjdźcie na początku, aby symbolicznie wesprzeć robotników, a nie na końcu aby przeciąć wstęgę.

Na banerach Wiesław Pachniewski,  w towarzystwie Waldemara Trelki, obiecywał znaczące wsparcie z Funduszu Dróg Samorządowych, gdy zostanie Wójtem.
Nie został, ale Waldemar Trelka został Starostą i jest wysokim funkcjonariuszem rządzącej partii, a  Fundusz Dróg Samorządowych właśnie rusza (aktualnie Ministerstwo rozdziela środki na poszczególne województwa i już wkrótce będzie można aplikować).
Dodam, że FDS będzie finansował drogi gminne i powiatowe oraz …. mosty na drogach wojewódzkich, a przecież przy skrzyżowaniu jest mostek i wymaga przebudowy.

Panie Starosto, panowie radni Lis i Jakubiak – liczymy na Wasze wsparcie. Czekamy na środki z Funduszu Dróg Samorządowych na drogę gminną i powiatową. Chyba nie zadziałacie przeciwko interesowi Trablic, tylko dlatego, ze Wójt Bulski okazał się politycznie nielojalny. Niech urzędnicy Wójta Bulskiego  oraz Dyrektor Chojnackiej piszą wnioski, a Wy za tymi wnioskami podążajcie wszędzie tam, gdzie będą ważyć się ich losy.
Czy Ciebie Waldku stać będzie, żeby pomóc Bulskiemu, jeżeli nie, to wyobraź sobie, że pomagasz Trablicom.

Trzeba uczciwie przyznać, że radny Paweł Lis na sesji Rady Gminy Kowala domagał się budowy chodnika. Zapraszamy Pawle do współpracy, podobnie jak Marcina Jakubiaka i Wasz Klub. Niech „Wspólnym celem” będzie kompleksowa modernizacja tych trzech dróg w Trablicach, a nie Wasza lojalność wobec partyjnego mocodawcy.

Zapraszamy też do współdziałania byłego Wójta Sławomira Stanika, który może wesprzeć naszą siłę przebicia u Marszałka Województwa.

Przypadek tych trzech dróg niech będzie testem dla naszych przedstawicieli, czy będą w stanie zapomnieć o politycznych urazach oraz zjednoczyć się w tej jednej chociaż sprawie dla dobra wspólnego, a nie w interesie tej czy innej partii.

Ale trzeba działać konkretami.

Zacznijmy od napisania PETYCJI!

9 odpowiedzi na „Chodnik w Trablicach

  1. mieszkanka Trablic pisze:

    fajny blog wpadłam na niego przypadkiem szukając informacji o nowych inwestycjach drogowych, bo tak mi się marzy doczekać chwili kiedy nie rowerem po ścieżce rowerowej ( co jest teraz takie modne) ale pieszo po chodniku pójdę sobie z Trablic na osiedle Południe. Warto przypomnieć wszystkim Radnym, że my tu w Trablicach też żyjemy i nawet należymy do tej samej gminy Kowala. No cóż wydaje się, że nikt o tym nie pamięta chyba, że powstanie jeszcze jeden duży sklep to chodnik będzie bardzo szybko. Interesy jednostek ponad interes mieszkańców. Ale mimo wszystko zapraszam na spacer wzdłuż ulicy Wierzbickiej na Południe drodzy Radni nie tylko w samochodzik i rura wtedy pomyślicie o tym co napisałam. Pozdrawiam z nowym rokiem i nowymi nadziejami na lepsze jutro.

    • Jacek Trelka pisze:

      Przespacerujmy się razem z „mieszkanką Trablic” od świetlicy „Słoneczko” wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 744 na Osiedle Południe, ryzykując utratą życia pod kołami naszych cudownych samochodów lub rozstrojem nerwowym od spalin i hałasu. To nic, że droga pozostaje w zarządzie Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich, nadzorowanego przez Zarząd Województwa Mazowieckiego i że to urzędnicy podlegający Urzędowi Marszałkowskiemu mogą poprawić nasz los – modernizując drogę. To nic, bo przecież nowy Wójt Kowali czuje miętę do partii, która w Urzędzie Marszałkowskim rej wodzi, a nasi radni z Trablic owego Wójta wspierali, gdy był Wicewójtem i pomogli mu wydatnie w awansie. Mamy też Starostę powiatowego z Trablic, którego partia naszego Wójta kiedyś wylansowała, a obecnie sprawuje nadzór nad Zarządem drogi powiatowej, łączącej się przy „Słoneczku” z drogą wojewódzką. Jednym słowem mamy w Trablicach wyjątkowo korzystną konstelację gwiazd, które – bez dwóch zdań – już wkrótce podejmą skuteczny lobbing na rzecz chodnika i ronda na skrzyżowaniu w Trablicach! Panowie do dzieła. Nikt Wam nie będzie przeszkadzał w dogadywaniu się z Zarządem drogi, a jak będzie trzeba, to nawet pomożemy. Założymy żółte kamizelki i zapomnimy, dla dobra Trablic, o politycznych różnicach. W jedności siła.

      • mieszkanka Trablic pisze:

        Brawo Panie Jacku ! Jest nas już dwoje i prawdą jest, że w jedności siła. Może następni chętni zaczną przypominać radnym o urokach spaceru chodnikiem a nie zdewastowanym poboczem i mówić głośno o naszych przyziemnych marzeniach. Tytuł problemu jest troszkę niefortunny więc wiele osób pewnie nie włączy się do dyskusji, ale cel uświęca środki więc mam nadzieję, że chociaż przypadkiem tak jak ja ktoś wpadnie na krótką dyskusję o ważnym dla nas mieszkańców Trablic problemie….. i może marzenia zamienią się w rzeczywistość! Och ja naiwna mieszkanka Trablic.

  2. MATKA WIELODZIETNEJ RODZINY Z TRABLIC pisze:

    Widzę, że nie tylko mnie przeszkadza brak chodnika, o którym od dłuższego czasu rozmawiamy na każdych spotkaniach organizowanych w „SŁONECZKU”. Dla tych, którzy nie mają samochodu ten chodnik to niezbędne minimum bezpieczeństwa, które powinno być zapewnione mieszkańcom przez naszą gminę. Czy musi się stać jakaś tragedia, żeby zacząć w tym kierunku działać? Każdego dnia moje dzieci chodzą na Oś. Południe na autobus i często mi opowiadają, jak szybko jadą samochody trąbiąc na siebie a one stojąc pośrodku całej tej sytuacji po prostu się boją o swoje bezpieczeństwo. Skoro stać nas na budowanie placów zabaw oraz siłowni to myślę, że tym bardziej MUSI nas a w zasadzie NASZYCH PRZEDSTAWICIELI stać na odwagę podjęcia tematu budowy chodnika !!!

  3. mieszkanka pisze:

    Chodnik jest niezbędny w tym miejscu i ktoś musi się tym wreszcie zająć. Codzienne spacery czy konieczność dotarcia na os. Południe przez pieszego tą drogą, równają się z codziennym strachem o życie własne i osób najbliższych. Niestety u Nas jest tak, że póki ktoś tam nie zginie to nikt nie raczy się tym zająć i sprawić, żeby ludzie mogli poczuć się bezpiecznie.

  4. mieszkanka Trablic pisze:

    Paweł Lis jest konkretnym facetem i wiem, że na pewno zrobi wszystko żeby ten problem poruszyć na odpowiednim szczeblu, ale dobrze by było Panie Jacku żeby udało nam się zaangażować w ten temat jeszcze Marcina Jakubiaka który nie może się pochwalić wieloma sukcesami z okresu swojej działalności społecznej dla Trablic – ale Panie Marcinie głowa do góry ma Pan okazję pokazać nam mieszkańcom, że stać Pana na pociągnięcie tej dobrej inicjatywy w dobrym kierunku. Wierzymy w Pana i oczywiście chętnie podpiszemy się pod petycją „Zbudujmy chodnik z Trablic na Osiedle Południe.

  5. Mieszkanka Trablic pisze:

    Długo czekaliśmy na poważne podejście do tak „palącego” tematu.Jestem także matką i syn często pyta mnie,kiedy sam będzie mógł pójść,lub pojechać rowerem do szkoły na Os.Południe.No cóż,odpowiadam mu,że same odblaski i rozwaga nie zapewnią mu bezpieczeństwa, bo bezwzględnym minimum jest podwyższony chodnik.Kierowców bez wyobraźni nie brakuje:nie każdy potrafi ominąć pieszego z bezpieczną odległością, a wyprzedzające się samochody często nie zwracają uwagi na ludzi idących marnym,niewidocznym poboczem podczas deszczy i śniegów.Z pewnością poprzemy tą słuszną inicjatywę!!!

  6. Niezależny pisze:

    Panie Jacku, ten pomysł z chodnikiem to bardzo dobra inicjatywa, jest ona bardzo poytrzebna na tym odcinku naszek gminy, mimo wszystko że jak inni radni mawiają, że ludzie dróg nie mają a tu się o chodniki walczy.
    No ale właśnie chodzi o ten zrównoważony rozwój gminy. Teraz standardem jest budowanie drogi od razu z chodnikiem, kiedyś tak nie było!.
    Ten chodnik powinien być już dawno zrealizowany.
    Podobna sytuacja jest w Kosowie, gdzie codzień mnówstwo ludzi i dzieci chodzi na 17-stkę lub do pracy w szpitalu.
    To jest bardzo irytujące, gdy dzieli nas dosłownie kilkaset metrów od przede wszystkim bezpieczeństwa, pewnej wygody i spokoju rodziców których dzieci tamtędy chodzą.
    W czym problem???
    P.s.
    Panie Jacku obecnie jest taki stan, że Pana przyrodni brat czy kuzyn (dokładnie nie wiem) pan Waldemar Trelka który obecnie jest Starostą Radomskim a mieszka w Gminie Kowala w Mazowsznach i codziennie pewnie jeżdzi tą drogą bez chodnika i widzi jak luddziska się męczą, czy On nie może pomóc tej sprawie??
    No Panie Jacku?

    • Jacek Trelka pisze:

      Na wstępie podkreślam, że konsekwentnie staram się oddzielać sprawy publiczne od spraw prywatnych, a w szczególności od spraw rodzinnych – dlatego uważam, że nie ma znaczenia mój stopień pokrewieństwa ze „Starostą Radomskim”, a Starosta powinien być traktowany (w sferze publicznej) przez członków rodziny jak Starosta, a nie jak krewny (w tej kwestii jestem raczej Don Kichotem, bo tzw. mentalność plemienna jest niepisanym prawem w naszej administracji – a po przejęciu władzy przez destruktorów z PiS-u właściwie już prawem pisanym i powszechnie obowiązującym).
      Traktuję więc Starostę jak Starostę, a nie jak krewnego. I dlatego oczekuję od Starosty wyników w prowadzeniu spraw Powiatu, do których to spraw należy m.in. droga powiatowa od Sołtykowa do skrzyżowania z drogą wojewódzką 744 w Trablicach (przy świetlicy „Słoneczko”). O ile mi wiadomo, to Starosta próbuje pozbyć się problemu z tą drogą i przekazać ją Gminie, a Wójt Gminy nie chce tego gorącego kartofla przyjąć.
      Ale na razie zostawmy „powiatówkę” – o „gorącym kartoflu” może się uda jeszcze napisać na tym blogu obszerny artykuł.
      I wróćmy do chodnika przy drodze wojewódzkiej.
      Przypomnę, że za tę drogę odpowiada nie Starosta, ale Marszałek Województwa Mazowieckiego (konkretnie, podległy mu Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich).
      I tutaj przechodzimy do roli Starosty! Otóż Starosta, chociaż nie odpowiada za tę drogę, to mógłby w tej sprawie sporo zrobić:

        Po pierwsze mógłby wystąpić z inicjatywą zawarcia porozumienia pomiędzy Powiatem, Gminą i Województwem w sprawie współfinansowania modernizacji trzech dróg, łączących się na skrzyżowaniu w Trablicach (drogi wojewódzkiej, powiatowej oraz gminnej) – w tym budowy chodnika przy drodze wojewódzkiej. Z podobną inicjatywą mógłby oczywiście wystąpić też Wójt jako zarządca drogi gminnej, a taka współpraca byłaby sprawdzianem dla obu panów, czy potrafią – pomimo politycznej zdrady byłego PiS-owca poprzez przyłączenie się do środowiska PSL i wzajemnych urazów – myśleć i działać w interesie publicznym, a nie partyjnym. Tymczasem mamy taką sytuację, że jeden drugiemu próbuje „wepchnąć” drogę i wszystkie problemy z nią związane.
        Po drugie Starosta – jako wysokiego szczebla funkcjonariusz partyjny – mógłby w obrębie własnej partii działać na rzecz wzmacniania samorządów, a nie ich marginalizacji. Wszystkie trzy drogi (w tym wojewódzka) to przecież drogi samorządowe, i w związku z tym ich stan techniczny oraz jakość ich utrzymywania ściśle zależy od kondycji samorządów: wojewódzkiego, powiatowego i gminnego. Oczywiście taki postulat to political fiction, bo wiadomo czym by się skończyło dla powiatowego działacza przeciwstawienie się antysamorządowej, antyeuropejskiej i antydemokratycznej linii Partii, która umożliwiła mu karierę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *