O tym jak „Tadeusz Wielki” drogi gminne budował – Część II: RADA GMINY JEDNOGŁOŚNIE ODDALA SKARGĘ MIESZKAŃCÓW PARZNIC NA WÓJTA

Drogę nr 350636W Parznice-Kowalówka, będącą przedmiotem skargi mieszkańców Parznic, Gmina wybudowała na zajeżdżonym śladzie, czyli w dużej mierze nie na swoich gruntach. W „tamtych czasach” tak się drogi budowało, a obecny Wójt i Rada Gminy uważają to za oczywiste. A czy Gmina uzyskała pozwolenie na budowę tej drogi? Z przebiegu dwóch wrześniowych sesji Rady Gminy Kowala z roku ubiegłego – na których radni jednogłośnie uznali, że mieszkańcy Parznic wymyślili sobie problem – wynika, że nie. Budowa tej drogi była całkowicie nielegalna z dwóch powodów: 1. Gmina nie dysponowała działkami pod drogą na cele budowlane. 2. Gmina (prawdopodobnie) nie uzyskała pozwolenia na budowę drogi (a jeżeli uzyskała, to decyzja Wójta była obarczona wadą prawną, gdyż nie można było zezwolić na budowę jeśli inwestor nie dysponował nieruchomościami na cele budowlane.

W części I artykułu O tym jak „Tadeusz Wielki” drogi gminne budował czytelnicy mogli się m.in. dowiedzieć, że w kwietniu 2019 r. kilkoro właścicieli działek, na których Gmina nielegalnie wybudowała drogę nr 350636W wystąpiło do Wójta Bulskiego z żądaniem uregulowania stanu prawnego tej drogi i że Wójt zwodził wnioskodawców kolejnymi pismami – deklarując, że najpierw to zrobi w roku 2020, a później, że tego nie zrobi bo brakuje mu środków. Piszący te słowa zdemaskował Wójta wskazując, że środki były, gdyż wykonanie budżetu Gminy za rok 2020 zostało zrealizowane nadwyżką budżetową w kwocie 712 788,74 zł.

Część I artykułu kończy się komentarzem do wystąpienia Przewodniczącej Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Barbary Kołodziejczyk, która bez zbadania sprawy, bez przedstawienia jakichkolwiek dokumentów lub niezależnej opinii prawnej, opierając się tylko i wyłącznie na informacjach strony skarżonej – uznała skargę mieszkańców za bezzasadną.

To było na sesji Rady Gminy w dniu 08.09.2020 r. a na kolejnej sesji w dniu 28.09.2020 r. w punkcie obrad nr 9 Rada Gminy podejmuje uchwałę w sprawie rozpatrzenia skargi na opieszałość Wójta w sprawie regulacji ww. drogi. Przewodniczący Rady nawet nie przeczytał treści uchwały ani jej uzasadnienia (radni zapewne dostali wcześniej jej projekt). Posłuchajmy co mówi Wójt Bulski:

W swym wystąpieniu Wójt mówi, że asfalt „oczywiście nie jest wylany typowo pod kątem szerokości działki, są przesunięcia prawda na własności, tak że jest to problem do uregulowania

Wójt przyznaje, że „oczywiście” droga została wybudowana nieprawidłowo i że stanowi to problem do uregulowania. Czyli przyznaje, że mieszkańcy mają rację zarzucając mu opieszałość i niewłaściwe zarządzanie drogami.

Dalsze wywody Wójta, że panuje epidemia, że jest wiele takich problemów i że regulujemy te drogi – są po prostu żenujące. Mogę wskazać całkiem bliski gminie Kowala przykład, gdy właśnie w czasie epidemii inna gmina skutecznie zasiedziała działkę pod drogą (cała procedura trwała mniej niż rok i to w czasie epidemii).

Kończąc swoje konfabulacje o epidemii i o przesunięciach prawda na własności Włodarz Kowali oddaje głos swojej Przewodniczącej Komisji Skarg, która lubi powtarzać „tak jak pan Wójt powiedział”.

Przewodnicząca Komisji Skarg Barbara Kołodziejczyk mówi, że „Komisja pozyskała niektóre dokumenty, aby stwierdzić zasadność skargi„, ale nie wskazuje jakie to dokumenty! Dziwne jest milczenie radnych, którzy nie zapytali: o jakie dokumenty chodzi? Dlaczego nikt nie zapytał radnej, czy widziała pozwolenie na budowę drogi i czy widziała akty przekazania działek pod budowę drogi.

Przewodnicząca te kluczowe kwestie całkowicie pomija; powtarza natomiast, że „na posiedzeniu obecny był kierownik Referatu, oraz później pan Wójt” i że „Kierownik wyjaśnił /…/ tak jak wspomniał tutaj Pan Wójt„. W dalszej części wystąpienia Przewodnicząca powtarza tezy o tym, że mieszkańcy nie sprzeciwiali się aby droga była budowana na zajeżdżonym śladzie, nie popierając tego żadnymi dowodami. Tutaj również dziwne jest milczenie radnych, którzy nie zapytali: „Jak to nie sprzeciwiali się? A czy przedmiotowa skarga nie świadczy o sprzeciwie?”

W tym momencie mała dygresja: czy czytelnicy wyobrażają sobie sytuację, że inwestor buduje jakiś obiekt na cudzej działce bez uzyskania tytułu prawnego do tej działki, ot tak „na gębę”. Przecież częste są przypadki, że ktoś coś obieca, a potem się wycofuje (vide: pismo Wójta Bulskiego do mieszkańców Parznic z dnia 17.02.2020 r znak BI.6810.2.27,2019.EJ). A właśnie tak zrobiły władze Gminy budując drogę w Parznicach. Przecież to jest rażąca niegospodarność, którą powinien się zająć prokurator, ale nie taki jak Barbara Kołodziejczyk.

W dalszej części wypowiedzi Przewodnicząca bezrefleksyjnie powiela nieudolną argumentację Wójta i jego podwładnego, że wniosek o zasiedzenie miał być złożony w roku 2020, ale epidemia … rzekomo nie działające sądy … trudności z odnalezieniem dokumentów itp.

Na końcu finał. Radni nie zadając żadnych pytań jednogłośnie głosują za oddaleniem skargi.

Szkoda, że przed głosowaniem uchwały nr XXIV.177.2020 z dnia 28.09.2020 r. Przewodniczący nie odczytał jej uzasadnienia, bo są tam prawnicze „perełki”:

Wójt Gminy wskazał, że część skarżących w dniu 9 kwietnia 2019 roku wystąpiła z pismem o regulację stanu prawnego drogi położonej w miejscowości P. stanowiącej działkę o nr ewidencyjnym 171, jednakże otrzymali odpowiedź, że wniosek o regulację drogi zostanie wprowadzony do budżetu gminy na 2020 rok. Z powyższego wynika, że Wójt Gminy Kowala zamierzał przeprowadzić regulację stanu prawnego tejże nieruchomości.
Komentarz: Argument, że Wójt nie dopuścił się opieszałości w doprowadzeniu do stanu zgodności z prawem przebiegu drogi gminnej gdyż zamierzał to zrobić (ale nie zrobił) wart jest chyba tej prawniczki, która to wymyśliła i tych radnych, którzy wzięli to za dobrą monetę.

Należy również podkreślić, iż Wójt Gminy regularnie składa wnioski o wydanie decyzji stwierdzającej nabycie z mocy prawa przez Gminę Kowala własności gruntów zajętych pod drogi publiczne na podstawie art. 73 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 13.10.1998 roku – Przepisy wprowadzające ustawy reformujące administrację publiczną. Od 2014 roku, a więc jeszcze za poprzedniego Wójta Gminy trwa proces regulacji stanów prawnych dróg położonych na terenie Gminy Kowala w Sądzie Rejonowym w Radomiu; są to m. in. sprawy  …
Komentarz: Co to za pociecha dla skarżących się Parzniczan, że Wójt zajmuje się innymi drogami, ta część uzasadnienia jest po prostu nie na temat. Poza tym ww. ustawa dotyczy tylko tych nieruchomości, które nie były własnością Gminy i były zajęte pod drogi publiczne w dniu 31 grudnia 1998 r. Nie wiadomo dokładnie kiedy działki prywatne pod przedmiotową drogą zostały zajęte przez Gminę , ale jeżeli był to rok 1999 lub później, to ta ustawa nie znajduje po prostu zastosowania. Tak czy inaczej działkę nr 171 już dawno Gmina mogła zasiedzieć, więc skarga Parzniczan jest ewidentnie zasadna.

Wskazane przez Wójta Gminy informacje pozwalają na uznanie bezzasadności skargi, zwłaszcza że z podjętymi działaniami Wójta wiąże się wydatkowanie sporych środków pieniężnych z budżetu gminy (kwota 2000 złotych od każdego złożonego wniosku o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie i koszt założenia lub zmiany księgi wieczystej lub inne wydatki).
Komentarz: Uzasadnienie uchwały aż razi biernością Komisji Skarg. Z tekstu uzasadnienia nie wynika, żeby Komisja Skarg cokolwiek ustaliła, cokolwiek zbadała. Wszystko opiera się na informacjach od Wójta lub jego podwładnego. A przecież to Komisja miała zbadać i ustosunkować się do skargi na Wójta, a nie on sam.

W części III artykułu: o tym co robi ze skargą na samowolę budowlaną Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego

Ten wpis został opublikowany w kategorii Samorządność. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *