Tak zwane Państwo!

Chcemy prawa i sprawiedliwości oraz poczucia bezpieczeństwa – a mamy „Prawo i Sprawiedliwość” oraz wicepremiera do spraw bezpieczeństwa

To czego dzisiaj najbardziej potrzebujemy od polskiego Państwa to ….. zapewnienie nam obywatelom poczucia bezpieczeństwa. Chyba każdy się z tym zgodzi, niezależnie od poglądów politycznych?

Dwa miesiące temu postanowiłem się zaszczepić przeciwko grypie, żeby poczuć się bezpieczniej i mieć pewność, że jak już coś mnie dopadnie, to przynajmniej nie będzie to wirus grypy. UDAŁO MI SIĘ DOSTAĆ DO ZDALNEGO LEKARZA i dostać receptę!

Ale tutaj funkcja Państwa już się skończyła. RECEPTA jest, SZCZEPIONKI nie ma!

Jest za to coś groteskowego: senator „Prawa i Sprawiedliwości” , do niedawna druga osoba w Państwie, publicznie się szczepi i namawia, że warto (szkoda, że Karczewski w 2011 roku nie pojechał do południowej Somalii z pętem kiełbasy, nie stanął wśród głodujących i nie zaczął ostentacyjnie się obżerać pouczając publikę, że to zdrowe).

Tak, głównie chodzi o zdrowie, bo dzisiaj najbardziej realnym i namacalnym zagrożeniem jest utrata zdrowia lub życia.

Moja znajoma próbowała się dzisiaj umówić na konsultację lekarską w jednej z radomskich przychodni POZ. Próby trwały kilka godzin. „Jesteś 13-sta w kolejce, wszyscy konsultanci są zajęci, prosimy się nie rozłączać … jesteś 12-sta w kolejce, prosimy się nie rozłączać … jesteś 1-sza w kolejce …. TRACH … Jesteś 13-sta w kolejce, wszyscy konsultanci są zajęci, prosimy się nie rozłączać …” .

Spróbowałem i ja. Dzwonię na ten sam numer i: „Jesteś 6-sty w kolejce, wszyscy konsultanci są zajęci, prosimy się nie rozłączać …. Jesteś 5-ty w kolejce, wszyscy konsultanci są zajęci, prosimy się nie rozłączać …. Jesteś 1-szy w kolejce, wszyscy konsultanci są zajęci, prosimy się nie rozłączać … po 30 minutach (a na starcie byłem szósty) wreszcie dobrnąłem do tej idiotycznej formułki o danych osobowych i o tych wszystkich cudownych zabiegach tzw. Państwa aby chronić moją prywatność (co nie przeszkodziło tzw. Państwu, aby przed wyborami kopertowymi Sasina bezczelnie ukraść owe dane z mojego Urzędu Gminy). Po wysłuchaniu jak bardzo przychodnia POZ dba o poufność moich danych osobowych TRACH … „Jesteś 4-ty w kolejce, wszyscy konsultanci są zajęci, prosimy się nie rozłączać …

Osobiście się przekonałem, że nawet dostęp do najbardziej podstawowej usługi publicznej służby zdrowia w Państwie, na czele którego stoi wicepremier ds. bezpieczeństwa, jest iluzoryczny. A co dopiero, gdy ktoś trafi do szpitala (jeśli szpital zechce przyjąć karetkę)?

O tym może już nie będę pisał ….

Pomysł na tytuł tego artykułu podsunął mi Premier, który w kontekście mechanizmu „pieniądze za praworządność” mówił o „tzw. praworządności”.

Jeszcze bardziej „błyskotliwy” okazał się wicerzecznik „Prawa i Sprawiedliwości” Radosław Fogiel, który o praworządności słyszał, ale jej nie widział (” z tą praworządnością jest jak z yeti, wielu o niej słyszało, a nikt jej konkretnie nie widział„).

Ja bym to sparafrazował i powiedział, że „z tym Państwem jest jak z yeti, wielu o nim słyszało, ale nikt konkretnie go nie widzi”.

Bo co to jest Państwo? To m.in. Suwerenna władza! Sejm jest jedną z władz!

A ile jest w Sejmie suwerenności to widać choćby po ostatniej ustawie covidowej, przegłosowanej przez Sejm i podpisanej przez Prezydenta, ale nie wydrukowanej przez urzędnika Premiera.

Sejm sejmem, ale w tak zwanym Państwie prawdziwą władzę ma urzędnik z kancelarii Premiera, czyli tak naprawdę … Wicepremier ds. bezpieczeństwa – samozwańczy Naczelnik tzw. Państwa.

W normalnym Państwie do Sejmu mogą wchodzić obywatele i obserwować jak stanowione jest prawo. W tzw. Państwie Sejm odgrodzono od obywateli barierkami, a sędziego Tuleyę, który ujawnił nieprawidłowości podczas sejmowego głosowania w grudniu 2016 r., popełnione przez posłów rządzącej partii, tzw. Sąd (Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego) pozbawił immunitetu, aby go oskarżyć o to, że jest niezawisły.

W normalnym Państwie mamy Trybunał Konstytucyjny, w tzw. Państwie mam tzw. Trybunał Konstytucyjny, określany przez niektórych Trybunałem Julii Przyłębskiej – „towarzyskiego odkrycia” samozwańczego „Naczelnika” tzw. Państwa.

W tak zwanym Państwie wszystko jest tak zwane.

Ale czasu na znalezienie Yeti Radosław Fogiel ma już niewiele.

I skoro go nie znajdzie, to pewnie już wkrótce wróci do pieczenia chleba.

Miejmy więc nadzieję, że tzw. Państwo znów stanie się Państwem, tzw. Trybunał znów stanie się Trybunałem, a tzw. Sejm zacznie stanowić prawo, na mocy którego samozwańczy drukarz skończy w więzieniu, gdyby się ośmielił nie wydrukować niezwłocznie ustawy.

I że drukarza wsadzi do więzienia prawdziwy Prokurator, na mocy wyroku prawdziwego Sądu, a nie partyjny Inkwizytor poza jakimkolwiek trybem.

I że będziemy mieli prawdziwą szczepionkę przeciwko grypie i przeciwko COVID-19, a nie pokazówkę senatora Karczewskiego w Nowym Mieście oraz szczepionkę Pfizera, której jeszcze nie ma, ale rząd tzw. Państwa już ją rozdziela i jednocześnie wetuje budżet UE – wspólnego Zamawiającego tejże szczepionki.

Gdy 20 lat temu Państwem rządził rząd mniejszościowy AWS-u „Prawo i Sprawiedliwość” jeszcze nie istniało, ale istniało Państwo – dalekie od ideału, ale rozwijające się i coraz bliższe demokratycznym standardom.

Aż nadeszła „Dobra zmiana” z jej antyeuropejską obsesją i Państwo zdegradowała do tzw. Państwa.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Samorządność. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *