16 300 nowych zakażeń i prowokacja Prezesa

27 października 2020 r. – w dniu kolejnego rekordu zakażeń wirusem – Prezes rządzącej partii wygłosił na Facebooku „Orędzie” do narodu. W „Orędziu” – łudząco podobnym do historycznego wystąpienia gen. Jaruzelskiego z początków stanu wojennego – Kaczyński „za wszelką cenę” próbuje odwrócić uwagę społeczeństwa od podwójnej katastrofy: pandemii i nieudolnych rządów „Dobrej zmiany”

W normalnym demokratycznym państwie, w sytuacjach zagrożenia bytu jego obywateli, głos zabiera pierwsza osoba w tym Państwie – Prezydent. I nawołuje do jedności i wskazuje kierunki obrony przed zagrożeniem i DODAJE OTUCHY.

W surrealistycznym Państwie PiS-u Prezydent Duda (taki odważny wobec mniejszości) w obliczu prawdziwego zagrożenia po prostu zniknął, a wyimaginowane zagrożenie wskazuje partyjny SATRAPA, który w bezpośrednich wyborach na Prezydenta nie miałby żadnych szans.

Ale zagrożone nie są kościoły – jak twierdzi prowokator-Satrapa, ale obywatele (w dużej części również ci, którzy do kościołów chodzą) i to obywateli Rządzący powinni bronić za wszelką cenę, a nie kościołów.

Dzisiaj zmarło z powodu wirusa 132 Polaków, a zaraziło się 16 300! Kto dodał otuchy rodzinom zmarłych i zarażonym? Prezes? Prezydent? Prymas?

Wystąpienie Prezesa było przerażające. Jak napisał Grzegorz Rzeczkowski w „Polityce”: „Kaczyński de facto wzywa do tworzenia bojówek i fizycznej rozprawy z protestującymi

W normalnym demokratycznym państwie Policja chroni protestujących, a władza z nimi rozmawia. W opartym na przemocy i pogardzie wobec słabszych Państwie PiS-u posłom opozycji wyłącza się mikrofony, a na kobiety broniące swoich praw nasyła nacjonalistyczne bojówki.

Jutro kobiety zamierzają strajkować z czerwonymi błyskawicami na maseczkach i banerach, w których to błyskawicach PiS-owscy mizogini dostrzegają symbolikę Hitlerjugend i SS.

Wyraźmy swoje poparcie dla odwagi i determinacji „słabej płci”, bo może to właśnie ona zapoczątkuje upadek tego nieludzkiego Rządu i prawdziwe reformy rozpadającego się Państwa.

W obliczu zagrożenia patriarchalna władza próbuje odebrać kobietom głos i zapędzić je do kuchni i do „tego, do czego zostały stworzone” (PiS-owski Minister Oświaty „zabłysnął” przykładem dzików w krzakach, które rozumieją, to czego nie rozumieją kobiety).

Gada za to Prezes, który – z mównicy stanu wojennego – prokreuje potworkowate państwo. Państwo, w którym porządku pilnuje nie Policja, ale ultraprawicowe bojówki. A autorytetu Kościoła pilnują nie światli i miłujący bliźnich biskupi, ale prokuratorzy skierowani do kościołów przez Ziobrę.

Prezes gada z mównicy stanu wojennego. I szczuje jednych na drugich i jątrzy i prowokuje!

Gdy 39 lat temu gen. Jaruzelski wskazywał wrogów Socjalizmu ów Socjalizm rozpadł się po ośmiu latach.

Dziś Kaczyński wskazuje wrogów Kościoła! Źle by było gdyby historia się powtórzyła, bo przecież Kościół jest wielu z nas potrzebny.

Ale Kościół, który dodaje otuchy, a nie wpędza w rozpacz i który zajmuje się ewangelią, a nie polityką.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Samorządność. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *