Odsunąć wariata, który w szczycie pandemii sprowokował uliczne protesty!

WYSTARCZY ZMIENIĆ FOTOGRAFIĘ PSYCHOLA

PiS-owscy fanatycy z białoczerwoną w klapach marynarek i z posłusznym pseudo Trybunałem na pasku Prezesa zamiast przestawić Państwo w tryb awaryjny, wyciszyć konflikty, a społeczną energię ukierunkować na powstrzymywanie pandemii i ratowanie życia i zdrowia Polaków – w najgorszym z możliwych momentów wypuścili Dżina z butelki, która 23 lata temu została zakorkowana i oznaczona etykietą „Kompromis aborcyjny”.

Zrobili to w sytuacji, gdy oficjalna dzienna liczba zakażeń wirusem przekracza 10 tysięcy (nieoficjalna 100 tysięcy) i wciąż gwałtownie rośnie, zakażeni umierają w karetkach z powodu braku miejsc w szpitalach, a nieudaczny rząd i zakażony prezydent kompletnie stracili panowanie nad sytuacją.

Ironia losu polega na tym, że fundując kobietom ten dramat owi szaleńcy powołują się na szacunek do życia od chwili poczęcia do naturalnej śmierci.

Jednak zaangażowanie PiS-owskiego państwa w ochronę życia ogranicza się głównie do narzucenia społeczeństwu siłą, bez żadnych konsultacji, w czasie gdy prawa obywatelskie są mocno ograniczone – okrutnej ustawy, inspirowanej przez fanatyków „Pro-life” i bezdusznych hierarchów kościoła katolickiego, którzy z kropidłem angażują się w cudze życie, ale swojego nie potrafią rozliczyć z pedofilskich afer.

PiS w trakcie dramatycznie wydłużających się rządów bardziej angażowało się w budowanie kościołów i kiczowatych pomników niż w budowanie szpitali. Jak pisze dzisiejszy Newsweek w ciągu pięciu lat rządów tej partii „Liczba kościołów wzrosła. Szpitali wyraźnie spadła

Szacunek do ludzkiego życia nakazywałby choćby zapewnienie odpowiedniej liczby szczepionek na grypę czy też uchwalenie skutecznego prawa, które zobowiązywałoby do noszenia maseczek.

Ale PiS nawet tego nie było w stanie zrobić. Szczepionek jak nie było, tak nie ma, a ustawa weszło w życie dopiero kilka dni temu. I oni mówią o ochronie życia.

Dzisiejszy dzień upłynął pod znakiem masowych protestów przeciwko orzeczeniu tzw. Trybunału Konstytucyjnego. Widzimy tłumy demonstrantów i policjantów, i gaz łzawiący, i granaty hukowe. PiS z szacunku do życia rozpętało wojnę domową, a w przestrzeni publicznej unosi się również aerozol i wirus, który zaraża ofiary PiS-owskiej krucjaty „Pro-life”.

I czy w tym kontekście ktokolwiek jeszcze interesuje co się sesjami Rady Gminy w Kowali?

Rzuciłem okiem na materiał z ostatniej sesji z dnia 23.10.2020 i muszę powiedzieć, że Wójt Bulski trzyma formę.

W trakcie swojego sprawozdania z działalności pomiędzy sesjami WDB zanudzał publiczność historiami nie na temat, np. że Regionalne Centrum Krwiodawstwa organizuje zbiórkę krwi (temat ważny, ale to przecież nie jest inicjatywa Wójta), albo że odbyło się posiedzenie Komisji budżetowej.

W owym ekscytującym sprawozdaniu trafiła się wszak oratorska perełka: Wójt życzył dużo zdrowia …. palaczom 🙂

Miał oczywiście na myśli nie palących papierosy, ale palących w kotłach centralnego ogrzewania. Kanalarzy nie dotknął, bo jak wiadomo Gmina wciąż nie ma kanalizacji (nie ma chyba nawet wciąż dokumentacji).

No cóż, zdrowia nigdy za dużo. Niechaj palacze będą zdrowi, ale chyba należy odwrócić akcenty i najpierw zatroszczyć się o z drowie ofiar palenia w kotłach, bo jak wiadomo gminne kotły głównie spalają węgiel i emitują gazy cieplarniane, pyły zawieszone i inne świństwa, które zabijają narodzonych.

I jak wiadomo również w dziedzinie wymiany kotłów węglowych na pompy ciepła WDB specjalnymi sukcesami poszczycić się nie może.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Samorządność. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *