WELCOME AGAIN – Nie będą nam tutaj w obcych językach …


Autor bloga „pije” za pomyślność w najbliższych wyborach prezydenckich, które będą plebiscytem za pozostaniem w Europie lub za jej opuszczeniem
(Specjalne podziękowania dla jubilatki Julki za udostępnienie dekoracji).

Welcome again. Willkommen zurück. Привет снова. Witajcie ponownie!

W każdym języku są słowa dobre i złe. Jest „Witaj”, jest „Salam alejkum”, jest „Hej”, „Aló”, ale jest też „Spieprzaj dziadu”, jest „Zdradziecka mordo”, jest „Kanalio” i jest „Fuck off”.

Jak wiecie, „Fuck” robi obecnie w Polsce zawrotną karierę dzięki sejmowej ekspresji, cieszącej się póki co dobrym zdrowiem, jednej z posłanek niemiłosiernie „miłościwie” panującej nam partii i jej partyjnego Prezydenta Andrzeja D.

Prezydent Andrzej D. oraz skaczący sobie do gardeł jego mocodawcy z niemiłosiernie „miłościwie” panującej nam partii sądzą, że uda im się po raz kolejny kupić władzę za środki publiczne poprzez masowe korumpowanie „nie pracujących” za pieniądze „pracujących” oraz szczucie grup społecznych, którym się w życiu nie za bardzo udało na grupy społeczne, którym się udało.

I stąd właśnie agresja PiS-owców wobec obcych języków, bo tym, którzy nimi się posługują trudno będzie wcisnąć kit i wmawiać, że to nie jest „Fuck” tylko „Łza na rzęsie mi się trzęsie”, a polowanie z nagonką na sędziów to nie jest podżeganie do linczu i ordynarne łamanie Konstytucji tylko zastępowanie prawym duetem Piotrowicz-Pawłowicz nieprawych sędziów wywodzących się z PRL-u 🙂

Pytanie dla nas prawdziwych Europejczyków jest takie czy 10 maja uwierzymy językowi partyjnej nowomowy, językowi kłamstwa i pogardy dla powojennego dorobku Polski i Europy, czy językowi opozycji, która rzeczywiście czasem mówi po francusku, niemiecku czy angielsku – ale czyż nie są to języki Europy.

Czy francuski, niemiecki lub angielski są naprawdę językami obcymi?

Czy nie jest tak, że to ci straszni ludzie, którzy rządzą teraz Polską, i którzy Polskę utożsamiają z samymi sobą, mówią do nas w obcym języku?

Zgodnie z deklaracją wznawiam bloga – na początek od wątku politycznego Przerwałem go na kilka miesięcy, żeby się zastanowić jakiego języka i ja mam używać w dyskursie publicznym.

Przez te kilka miesięcy zamiast pisać zacząłem więcej czytać; przeczytałem m.in dwie książki naszej wspaniałej Noblistki Olgi Tokarczuk, która tak pięknie pisze i tak pięknie porusza się po europejskich – znienawidzonych przez PiS – salonach.

Trudno się dziwić nienawiści PiS-u wobec naszej wspaniałej ambasadorki polskiego języka, bo język, któym się posługuje jest dla rządzącej partii całkowicie obcy.

Ale to właśnie już wkrótce takie kobiety jak Olga Tokarczuk, Krystyna Janda, Małgorzata Kidawa-Błońska, Paulina Kosiniak-Kamysz i wiele, wiele innych spowodują, że Prezydent D. znowu się stanie nic nie znaczącym prawnikiem (tyle, że z państwową ochroną i ze spapraną reputacją zawodową), a górnicy i sędziowie znów będą mówić tym samym językiem:
WELCOME zamiast FUCK OFF!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Samorządność. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *