Mamy Go! Zaczął się Nowy Rok 2018!

Wszystkim czytelnikom tego bloga składam życzenia aby Nowy Rok 2018 był rokiem dobrych wydarzeń zarówno w sferze publicznej jak w życiu osobistym każdego z nas, a najbliższa jesień przyniosła dobrą zmianę dla wszystkich, a nie tylko dla partyjnej najwyższej kasty.

Zaczął się rok wyborczy, rok u schyłku którego mamy szansę wskazać nowego Wójta i nowych radnych.

Będą to wybory wyjątkowo trudne, bo  oddane głosy liczyć będą nie reprezentanci wszystkich komitetów wyborczych – jak było do tej pory – ale tylko macherzy z jednej partii, która uważa się za pępek tego świata i która wszędzie węszy spiski,  oszustwa i wybuchy. Dobrze, że chociaż pozwolą nam samym zgłaszać kandydatów, a nie – jak to będzie w dużych gminach – przywilej ten (w praktyce) należał będzie tylko do dużych partii politycznych.

Zaczął się rok wyborczy 2018, ale chyba warto popatrzeć wstecz i przypomnieć najważniejsze  wydarzenia w Gminie z roku ubiegłego. W niniejszym wpisie wymienię tylko kilka, a o reszcie piszcie Wy drodzy czytelnicy:

  • Doradca Wójta stracił posadę.
    W listopadzie 2017 r. weszła w życie nowelizacja   ustawy o pracownikach samorządowych, która wreszcie załatwiła to czego nie chcieli lub nie umieli załatwić nasi radni.
    Na mocy Art. 2 nowelizacji „Umowy z pracownikami samorządowymi zatrudnionymi (…)  na stanowiskach doradców i asystentów (…) wygasają po upływie 14 dni (…)„.
    Jednym słowem, osławiony doradca Wójta Osińskiego, który w czasie ostanich wyborów kiepskim rysunkiem i grafomańskim słowem, pod pseudonimem „Belfer”  lżył i oczerniał Wójta Stanika, został odcięty od samorządowego stypendium, bo tym w istocie była fucha, którą kolega koledze podarował na koszt podatnika.
Zrzutka na doradcę

Jeżeli samorządowiec z 30-letnim stażem zatrudnił sobie doradcę, to wnioski mogą być tylko dwa:
1. Albo przez te 30 lat ów samorządowiec niczego się nie nauczył.
2. Albo nauczył się tego co najgorsze – rozpuszczać na prawo i na lewo cudze pieniądze, którymi miał obowiązek racjonalnie zarządzać.

  • Wicewójt Dariusz Bulski przyznał się wprost, że w czasie wyborów 2014 kłamał.
    Łatwo obliczyć, że utrzymywanie zastępcy Wójta Dariusza Bulskiego, kosztuje gminnego podatnika, w skali całej kadencji, około pół miliona złotych. Wszyscy też wiemy, że Wicewójt Bulski jest „dziełem” wyborczym pełnomocnika powiatowego partii Prawo i Sprawiedliwość, dla którego miał być dostarczycielem głosów,  a nie poważnym kandydatem na wójta.
    PiS się nie przeliczyło, bo powiatowy mocodawca Bulskiego znów wygrał wybory do powiatu, a w drugiej turze wyborów publicznie dał Bulskiemu wolną rękę, bo  gdyby nie dał, to tylko naraziłby na szwank swój autorytet, bo przecież Bulski i tak „zerwałby się ze smyczy”  z pożądania do władzy i do kasy.
    Przed drugą turą wyborów program Bulskiego (przypomnijmy – pisowski program) nagle okazał się wybitnie zbieżny z programem biegunowo od PiS-u odległego PSL-u.
    Tadeusz Osiński, który po raz pierwszy przegrał w pierwszej turze, potrzebował pisowskiego renegata aby znów wepchać się do Gminy.
    I oficjalnie ogłosił (to co Bulski kłamliwie ogłaszał w trakcie kampanii wyborczej), że nowy Zastępca będzie pozyskiwał środki zewnętrzne, gdyż jest w tym zakresie wybitnym specjalistą.

Zakres obowiązków Wicewójta Bulskiego

    Na litopadowej sesji ubiegłego roku Dariusz Bulski wprost się przyznał radnym, że pozyskiwanie środków zewnetrznych nie należy do jego obowiązków.

Dwie politycznie biegunowo odległe partie bezczelnie okłamały woborców, bo przecież, skoro już Osiński musiał sobie „kupić” za pół mliona publicznych pieniędzy (doradca to odrębny rachunek) wyborcze głosy PiS-owców, to – zgodnie z deklaracjami Bulskiego – mógł go przecież obciążyć obowiązkami pisania wniosków do Jednostek zewnętrzanych, a nie tylko obieraniem na festynach kartofli i składaniem pod pomnikami wieńców (kupowanych ze środków publicznych). Mało kto wie, ale Wicewójt może również być kierownikiem referatu, albo specjalistą od funduszy unijnych (np. na pół etatu Wicewójt, a na pół etatu kierownik referatu). Takie rozwiązanie spowodowałoby jednak, że Wicewójt musiałby coś robić i za coś odpowiadać, a nie o to przecież chodzi w „zaszczytnej służbie publicznej”.

  • Wójt Tadeusz Osiński oficjalnie przyznaje, że do końca tej kadencji Gmina nie zacznie budowy kanalizacji, a wicewójt Bulski, że Gmina zapłaciła prywatnej firmie przeszło 30 tys, zł za sporządzenie wniosku o dofinsowanie budowy punktu PSZOK i że wniosek został odrzucony, a PSZOKA jak nie było tak nie ma.

    Kanalizacja slajdy

    Na październikowej sesji Rady radni obejrzeli slajdy. Mamy zatem już w Gminie kanalizację ale … na papierze.

    Zacznie się budowa

    Na tej samej sesji Rady Gminy, w październiku 2017 r. – po kolejnych trzech latach prowadzenia rozmów z Radomiem – Wójt Gminy już bez ogródek oznajamia, że w tej kadencji żadnej kanalizacji nie będzie. Po trzech latach „pracy” Wójta, Wicewójta, Doradcy Wójta, specjalisty ds pozsyskiwania środków zewnętrznych, kierowników referatów i ich podwładnych Gmina nie ma PSZOKA (przypomnijmy jeszcze raz o podyżwce o 50 % opłaty „śmieciowej”  przeszło 2 lata temu), nie ma oczyszczalni, nie ma kanalizacji. I nie ma wspólnoty, ani jakiegokoliwek spoiwa, które łączyłoby mieszkańców i pozwoliło rozwijać się Gminie.
    Ma natomiast dwa procesy sądowe o zniesławienie, oba wytoczone z prywatnego aktu oskarżenia – jeden przeciwko Wójtowi, który bezpodstawnie oskarżył zwolnionego z pracy podwładnego o nie popełnione przestępstwo. Drugi przeciwko jednemu z radnych popierających Wójta, który to radny oskarżył bezpodstawnie innego radnego o oszustwo.
    Tak wygląda Gmina po trzech latach rządów władzy, która nie jest zdolna do jakichkolwiek reform.
    Czy chcecie dalej żyć w takiej Gminie? Ja nie chcę, dlatego piszę tego bloga.

  • W roku 2017 (zresztą nie tylko w tym) anonimowi sprawcy przeprowadzili na terenie gminnych szkół, przedszkola oraz wśród sołtysów kampanię oszczerstw wymierzoną w byłych lub obecnych współpracowników Wójta Stanika.
    Akacja polegała na wysyłaniu anonimów podpisanych przez „lokalnych patriotów”, w których to anonimach oszczercy próbują splugawić reputację, zarówno zawodową jak i osobistą, swoich ofiar.
    Na wniosek pokrzywdzonych organy ścigania podjęły nieskuteczną próbę zidentyfikowania sprawców.
    W całej tej sprawie znamienna była bierność władz Gminy, które nie tylko nic nie zrobiły aby pomóc znaleźć sprawców, ale nawet nie potępiły tego rodzaju publicznego „dyskursu”.

Te cztery tematy, które przypomniałem ze starego roku, zostały wywołane ad hoc. One być może nie są najważniejsze. Być może miały miejsce inne ważniejsze wydarzenia.

Niech zatem czytelnicy sami wskażą co warto przypomnieć ze starego roku i na co zwrócić uwagę w Nowym.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Samorządność, Święta i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Mamy Go! Zaczął się Nowy Rok 2018!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *